Zbuduj codzienność, w której to Ty decydujesz,
co jest naprawdę ważne i co się w niej wydarzy!
Nie musisz kończyć kursu z zarządzania czasem, mieć magistra z organizacji życia domowego ani doktoratu z planowania kryzysowego, aby mieć czas dla siebie.
Możesz mieć przestrzeń na relacje, własne projekty, rozwój, pasje i odpoczynek i wszystkie ważne dla Ciebie rzeczy — nawet pomimo wymagającej pracy, macierzyństwa, niemającej końca liście spraw do załatwienia, nieprzewidzianych sytuacjach i ograniczonej liczbie godzin w dobie.
Zostań ze mną, pokażę Ci jak to zrobić!
O czym jest to miejsce?
O życiu bez nieustannego gaszenia pożarów
Nasze dni wypełnione są po brzegi zadaniami. Część z nich wynika z planów i zobowiązań, a część po prostu się wydarza.
Problem zaczyna się wtedy, gdy w tym wszystkim coraz trudniej znaleźć miejsce na to, co dla Ciebie ważne. Kiedy tygodniami odkładasz projekty, pomysły i marzenia — bo zawsze coś innego jest pilniejsze.
Problemem nie jest brak czasu. Problemem jest brak ram i jasnych decyzji. To on sprawia, że oddajesz swój czas wyłącznie rzeczom pilnym, zamiast tym naprawdę istotnym.
Dlaczego nawet najlepsze metody nie działają?
Nie jest prawdą, że „każdy ma tyle samo czasu”. Różnimy się sytuacją zawodową, prywatną, zobowiązaniami, doświadczeniem, zasobami i możliwościami. A to wszystko zmienia się na kolejnych etapach życia.
To, co dziś jest niemożliwe, za kilka miesięcy może stać się realne. A to, z czym dziś radzisz sobie bez trudu, w innym momencie życia może stać się wyzwaniem.
Dlatego nie ma uniwersalnych i niezawodnych rozwiązań. Nawet najlepsza metoda nie zadziała, jeśli nie pasuje do Twojej aktualnej sytuacji.
Budowanie codzienności, która wspiera
Codzienne obowiązki oraz sprawy do załatwienia są nieodłączną częścią naszego życia.
Dlatego warto je maksymalnie:
– upraszczać,
– porządkować,
– dopasowywać do swojej sytuacji,
– ograniczać do rozsądnych ram.
Tak, aby nie zajmowały więcej czasu i uwagi, niż to konieczne. A zaoszczędzoną energię i czas inwestować w obszary, które mają znaczenie.
Brak struktur zamienia się w chaos
Może się wydawać, że im więcej elastyczności, tym więcej swobody. W praktyce brak jasnych ram bardzo szybko zamienia się w chaos — a chaos odbiera spokój i poczucie wpływu. Zaczynasz reagować na to, co najpilniejsze. Z czasem pojawia się zmęczenie i frustracja.
Proste struktury:
– ułatwiają podejmowanie decyzji,
– porządkują dzień i tydzień,
– pokazują czy to, co robisz, prowadzi tam, gdzie chcesz.
Dzięki nim widzisz, na co naprawdę przeznaczasz swój czas — i gdzie możesz coś zmienić. Krok po kroku budujesz codzienność, w której jest przestrzeń na to, co ma dla Ciebie sens.
Kiedy zmienia się sposób myślenia, zmieniają się decyzje.
A kiedy zmieniają się decyzje, codzienność zaczyna wyglądać inaczej.
Na czym się skupiamy?
Zmiana zaczyna się od sposobu myślenia. A zmiana myślenia prowadzi do innych decyzji. Pojawia się moment, w którym świadomie wiesz, co jest naprawdę ważne. Widzisz, czemu oddajesz czas i energię, a także możesz zdecydować, co chcesz, aby się wydarzyło.
W tym, co robię, skupiam się na życiu prywatnym i zarządzaniu codziennością w taki sposób, aby nie była przytłaczająca.
Pomagam:
– porządkować chaos w głowie i w kalendarzu,
– upraszczać sprawy codzienne,
– działać w zgodzie z własnymi zasobami,
– znajdować przestrzeń na rzeczy naprawdę ważne,
– zatrzymać się, zadać sobie właściwe pytania, po czym przejść do działania i potrzebnych zmian.
Tutaj budujemy własny system, który wspiera i działa tu i teraz — w aktualnych warunkach i przy aktualnych zasobach.
Co robię i jak pracuję?
Nie uczę gotowych systemów ani uniwersalnych metod.
Nie sprzedaję prostych trików ani obietnic szybkiej zmiany.
Uczę sposobu myślenia, który prowadzi do lepszych decyzji w realnym życiu.
Pracuję z realnym życiem:
– ograniczoną pracą i obowiązkami liczbą godzin każdego tygodnia,
– zmęczeniem,
– odpowiedzialnością wynikającą z roli mamy, córki, przyjaciółki,
– zmiennymi warunkami.
Zamiast pytać „Jak zrobić więcej?”, zaczynam od pytania „Co w tej codzienności naprawdę ma sens i jak zrobić na to miejsce?„
Nie chodzi o perfekcyjną organizację
Nie potrzebujesz nowych aplikacji, modnych planerów ani kolejnych metod, technik i sposobów.
Potrzebujesz:
– inaczej podejmować codzienne decyzje,
– działać zamiast wyłącznie reagować,
– budować systemy odporne na nieidealne warunki,
– tworzyć plany, które wytrzymują zderzenie z rzeczywistością,
– traktować czas jak najcenniejszy zasób.
To drobne, codzienne decyzje zmieniają sposób działania, na taki, który służy Tobie i Twoim celom.
Dla kogo jest to miejsce?
To miejsce dla kobiet, które:
• są ambitne i zdeterminowane, mają mnóstwo planów, marzeń i projektów, które chcą w końcu zrealizować,
• chcą świadomie budować swoją codzienność,
• nie szukają prostych recept i magicznych trików, ale sposów, które zadziałają nawet w nieidealnych warunkach,
• wiedzą, że zmiana wymaga decyzji,
• i chcą robić miejsce na to, co ważne — bez poświęcania siebie.
Twój czas to jeden z najcenniejszych zasobów. Nie da się rozciągnąć doby ani zrobić wszystkiego z listy. Ale decyzje, które podejmujesz dziś — nawet te najmniejsze — mogą zaprowadzić Cię dalej, niż myślisz.
Jeśli chcesz zostać ze mną dłużej
Jeśli chcesz inaczej spojrzeć na swoją codzienność i zacząć budować ją bardziej świadomie — jesteś w dobrym miejscu.
Na blogu znajdziesz mi.in treści o:
– podejmowaniu decyzji, gdy wszystko wydaje się ważne,
– upraszczaniu codzienności bez dokładania presji,
– robieniu miejsca na własne projekty,
– prostych strukturach, które pomagają zmniejszać chaos,
– konsekwencjach wyborów, które często widać dopiero po czasie
– budowaniu dnia, który nie rozsypuje się przy pierwszej zmianie planu.
Z czasem pojawią się również materiały, które pomogą wprowadzać te zmiany w praktyce i konsekwentnie tworzyć przestrzeń na to, co dla Ciebie ważne.
Kilka słów o mnie
Cześć, mam na imię Ela i pomagam układać codzienność, tak by stawała się łatwiejsza, nawet wtedy gdy plan się sypie, a wśród wszystkich rzeczy do zrobienia było miejsce na Ciebie i to, na czym Ci zależy.
Kieruję się tym, co działa w prawdziwym życiu. Takim, w którym czasem masz tylko 10 minut i na nowo musisz układać priorytety.
Zanim dotarłam w miejsce w którym jestem przez długi czas robiłam dokładnie to, co robi wiele kobiet: brałam na siebie dużo, ogarniałam, reagowałam, dostosowywałam się. Dawałam radę — ale kosztem siebie i rzeczy, które były dla mnie ważne. Dopiero kiedy zaczęłam zmieniać sposób myślenia i podejmowania decyzji, a nie tylko sposób planowania, codzienność zaczęła wyglądać inaczej.
Zrozumiałam, że to nie ja muszę dopasowywać się do sztywnych planów — to one muszą uwzględniać aktualne warunki i zasoby.